Pages - Menu

czwartek, 7 listopada 2013

Coś nowego, lecz tak dobrze znanego ! Cz.66 !

KOMENTUUUJCIE <3


Piotr siedział ze szklanką whisky, mocno zestresowany. Musiał aż odchrząkną, by ponownie zapytać..
- Mówisz poważnie, czy mnie wkręcasz ?
- No stary.. Po co miałbym żartować ?- odpowiedział pytaniem na pytaniem Darek, popijając przy tym łyk whisky.
- A co to jakaś rodzina tej Twojej Hany ?- dodał po chwili, spoglądając z czystą ciekawością w stronę Piotra..
- Niee wieem…- odparł zamyślony Gawryło..
Postanowił powiedzieć o tym niemalże od razu Hanie, kiedy to dowiedział się że pojechała gdzieś z Jolką.. Najprawdopodobniej do kosmetyczki, z tego co zdążył powiedzieć Piotrowi Darek..
Zrezygnowany Gawryło z powrotem usiadł na kanapie, popijając dwie kolejki trunku pod rząd.. Musiał bowiem jakoś odreagować te wszystkie atrakcje dzisiejszego dnia..
- Hoola, hoola ! Co za dużo, to nie zdrowo !- zaczął Darek, patrząc surowym spojrzeniem, oczywiście udawanym w stronę Piotra.
- Nie niańcz mnie Darek.. Proszę..- odpowiedział aż nadto poirytowany Piotr.
Nie pozostało mu bowiem nic innego, jak tylko czekać na wieczór i rozwój wydarzeń..
*
Kiedy tylko nastał tak długo wyczekiwany wieczór, do domu Darka zaczęli schodzić się goście. Byli już niemalże wszyscy, lecz Piotr dalej nie widział ani Hany z Jolą, ani jej Ojca. Stał przy drzwiach frontowych, obserwując kto wchodzi, a kto wychodzi.
Miał ubrany granitowy, smukły garnitur, a do tego białą koszulę z czarnym kołnierzykiem. Koszulę wybrała mu ostatnio Hana, więc postanowił jej zrobić małą niespodziankę zakładając owy zakup..
Właśnie odstawił kelnerowi na tace kolejną pustą szklankę whisky, kiedy to zaczepiła go pewna kobieta..
- Widzę, że ktoś tu potrzebuje towarzystwa.. Może zatańczymy ?- zapytała wysoka blondynka, z dość długimi nogami..
Piotr od razu parsknął śmiechem.. Miał już coś odpowiedzieć, kiedy to ktoś go wyprzedził..
- Ten Pan ma już towarzystwo..- Gawryło nawet nie musiał popatrzeć, by po tonie głosu rozpoznać Ojca Hany.
W dosłownie jednej chwili blondynka odeszła, zostawiając panów sam na sam..
- Z tego co widziałem to dziś oświadczyłeś się mojej córce, więc nie schrzań tego…- dodał od siebie starszy człowiek, klepiąc Piotra po ramieniu..
- Bardziej od Pana tego nie schrzanię..- odpowiedział pod nosem nieco wstawiony Gawryło. To wystarczyło, ponieważ mężczyzna usłyszał słowa Piotra, przez co popatrzył na niego z dezaprobatą..
- Nic nie wiesz chłopcze..- powiedział poirytowany starzec.
Piotr w tej samej chwili zaczął szukać czegoś po kieszeniach. W końcu wyciągnął z zewnętrznej kieszeni marynarki portfel. Zaczął coś w nim szukać, lecz dopiero po chwili wyciągnął z niego małe zdjęcie..
- To Pańska wnuczka.. Nazywa się Zuzia. Nawet nie wie, o istnieniu swojego dziadka, mimo że często o niego pytała przez te opowiadania Hany.. A teraz ja dopilnuję, żeby nigdy Pana nie poznała, ponieważ nie chcę, by cierpiała tak mocno, jak cierpi teraz Hana..- powiedział niemalże jednym tchem Piotr, lekko bujając się na boki przez te procenty..
- Wytrzeźwiej chłopcze, a potem porozmawiamy.. Naprawdę myślisz, że nie wiem o istnieniu Zosi ? Mylisz się. Wiem wszystko.. Tak samo jak i to, że zostawiłeś Hanę samą z dzieckiem by wyjechać za granicę. Tak samo wiem wszystko o kobiecie, z którą tam byłeś. Ciekawe tylko, czy powiedziałeś o tym Hanie ?- starzec wyglądał na zadowolonego z siebie..
- O jakiej kobiecie mowa ? – zapytała nagle Hana, wtrącając się nie wiadomo skąd do rozmowy. Stała tylko i wnikliwie przyglądała się Piotrowi. W końcu spojrzała pytająco na Ojca, lecz on tylko wzruszył ramionami po czym ruszył przed siebie..
Piotr patrzył Hanie prosto w oczy. Głośno przełknął ślinę, po czym powiedział..
- On mówi o Gabi..- na te słowa Hana się nieco rozluźniła.
Dopiero wtedy spojrzała z entuzjazmem w stronę Piotra..
- Powiem Ci, że wyglądasz dzisiaj idealnie..- zaczęła, przytulając się jednocześnie w silne ramiona narzeczonego.
Ten jednak bez słowa przygarnął kobietę do siebie, głowiąc się w myślach skąd jej ojciec wie to, czego nie powinien wiedzieć. Nikt miał nie poznać prawdy o Annie, a już na pewno nie ojciec Hany.. Przez to wszystko Gawryło się nieco wzdrygnął.. Mimo to, starał się robić dobrą minę do złej gry. Chociaż tyle mu bowiem pozostało.. :D

O CO TU ZNOWU CHODZI ? *.*
O JAKIEJ ANNIE MOWA ?
Komentujcie <3

18 komentarzy:

  1. ojj mącisz !! znowu jakaś Anna ? czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Next next next! *_* Epic <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już nie mam pojęcia co to za Anna, Twoich pomysłów nie przebiję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Co Ty kombinujesz ? ♥ Super opowiadanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe kto to ;D Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka znowu Anna !? :D
    Alee trzymasz w napięciu :D
    Czekam na nexta !! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka Anna ? :O O matko !!! Next, jesteś boska ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. o wow ♥ boskieee czekam na hota ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Ubóstwiam ! super jak zawsze :))

    OdpowiedzUsuń
  10. znowu jakaś kobieta ??? szybko next !

    OdpowiedzUsuń
  11. Szybciutko next ! To jest takie wciągające ♥ Ciekawi mnie co będzie dalej
    masz talent dziewczyno !

    OdpowiedzUsuń
  12. no no no <3 może hocik ??? ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. I gdzie ten mój obiecany nexcik? :<

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że każde słowo ;)