Pages - Menu

sobota, 16 listopada 2013

Opowiadanie 2. Cz.12 !! ♥



CHWILOWO NIE MAM CZASU, ALE COŚ TAM NAPISAŁAM.
POSTARAM SIĘ TAKŻE DODAĆ AKTORÓW DZISIAJ, EWENTUALNIE JUTRO.

MIŁEGO CZYTANIA :D



Całą drogę do Piotra nic się nie odzywałam. Byłam zła, że mnie okłamał. On coś kilka razy mówił do mnie, ale udawałam że nie słyszę. Dopiero gdy odezwał się Ernest, zachowywałam się normalnie. Gdy tylko weszliśmy do mieszkania Gawryły od razu udałam się do sypialni. Jakoś nie miałam ochoty nawet na niego patrzeć, chyba z resztą po raz pierwszy odkąd się znamy. Zamknęłam za sobą drzwi i od razu tak jak stałam położyłam się na łóżku. Oczywiście po chwili usłyszałam, że ktoś wszedł do pokoju. Bez zgadywania byłam pewna, że to Piotr..
- Hana.. Co się dzieje ? Jesteś na mnie zła ?- zapytał jak to on bez ogródek.
W sumie nie chciało mi się z nim rozmawiać, ale ciekawiła mnie jego wersja.. Specjalnie nawet nie wstałam i leżałam tak plecami do niego.
- Nie toleruję kłamstw..- powiedziałam oschle.
- Ja z reguły też.. Ale nadal nie rozumiem ?- mówiąc to przysiadł się na skraju łóżka. Dopiero wtedy usiadłam, opierając się o ścianę..
- Przestań udawać..
- Możesz powiedzieć w końcu jasno o co Ci chodzi ?- zapytał już nieco zdenerwowany. Nawet przybliżył się nieznacznie w moją stronę.
- Powiedziałeś, że to od Miri wiedziałeś gdzie jestem, a tak nie było. Nawet z nią nie rozmawiałeś..- cały czas obserwowałam jego reakcje..- Co robiłeś w tej klinice ?- zapytałam w końcu.
Ten dopiero wtedy spojrzał na mnie, lecz po chwili wbił wzrok w podłogę.. Westchnął głośno, po czym powiedział.
- To prawda. Nie wiedziałem tego od Miri tylko od Ernesta.. Dzwoniłem do niego, ale on powiedział żebym pierw zgarnął Ciebie a potem jego. Mogłem się tylko domyślić, że chce po prostu pobyć dłużej z Twoją siostrą..
- Jasne. Ciekawe skąd Ernest mógł to wiedzieć ?
- Podsłuchał waszą rozmowę w szpitalu.. Z resztą jeśli mi nie wierzysz, to mogę go zaraz zawołać..- oznajmił całkowicie poważnie. 
Już wtedy nie chciało mi się dalej drążyć tego tematu.. Nic nie odpowiedziałam, tylko znowu się położyłam. Przypadkiem dotknęłam Piotra nogą, przez co ten od razu na mnie popatrzył.
- No niechcąco..- powiedziałam, przewracając oczami.
- Właściwie to co Ty robiłaś w tej klinice ?- zapytał by zmienić temat, kładąc się koło mnie. Położył się na boku, jednocześnie podpierając się na łokciu. Wnikliwie mi się przyglądał, lecz ja patrzyłam tylko w sufit.. Znowu bowiem przypomniał mi się Maks, a na pewno nie chciałam się znowu rozklejać.
- Jeśli nie chcesz, to nie mów..- dodał, widząc moją przygaszoną minę.
- Po prostu od kilku lat odwiedzam chore dzieciaki na białaczkę.. No ale jest taki jeden chłopiec, z którym naprawdę się zaprzyjaźniłam.. A teraz jak jest szansa, że wyjdzie z tego, to został sam bo stracił najbliższych..- mówiąc to nawet nie patrzyłam na Piotra.. Od razu do oczu naleciały mi łzy, lecz starałam się powstrzymać..
- Biedny mały..- powiedział całkowicie poważnie Piotr..- Zapewne zostanie oddany do adopcji ?- zapytał.
- Tak.. Ale najpierw do opieki społecznej.
- Możemy go adoptować..- powiedział Piotr od tak..- Znaczy się mogę.- sprostował w tej samej chwili.
Na te słowa aż popatrzyłam zdziwiona w jego stronę. Chyba nieco się zmieszał, lecz po chwili spojrzał na mnie..
- Żartujesz ?- zapytałam.
- Nie.. W takich sprawach się nie żartuje Hana..
- Jak byś to sobie wyobrażał ? Przecież nawet nie jesteśmy razem, tylko udajemy jakąś drętwą parę przed Twoim bratem..- powiedziałam to co myślałam..
- Dlaczego drętwą ?- był całkowicie poważnie, lecz ja milczałam.. Od razu się zarumieniłam.
- Mówisz tak, bo się nie przespaliśmy ?- dodał, wnikliwie mi się przyglądając.. Po raz kolejny przemilczałam odpowiedź, przez co Piotr głośno westchnął..
- Czy naprawdę źle robię, jeśli Cię szanuje Hana ?
- Chyba mnie unikasz..- powiedziałam pod nosem, lecz Piotr to od razu usłyszał.
- To nie jest tak.. Po prostu sex nie jest rozwiązaniem na wszystko.. Z reszta wiem, że wtedy wszystko by się między nami zmieniło.. A uwierz mi, że pragnę się z tobą kochać bardziej niż Ty.- Piotr nagle wstał z łóżka.- I spanie z Tobą w jednym łóżku co noc, nie mogąc Cię nawet dotknąć nie jest łatwe.- dodał, całkowicie poruszony.
- Nikt Ci nie zabrania mnie dotykać..- w tym momencie popatrzyłam mu prosto w oczy.
- Mówiłem już.. To nie jest takie proste.- oznajmił, z dezaprobatą w głosie.
- To mi wytłumacz..- odpowiedziałam równie zmęczona mówieniem w kółko o tym samym..
- Hana.. Zrozum, że tak będzie dla Ciebie lepiej.
- Akurat nie Tobie przyszło oceniać co dla mnie jest, a co nie jest dobre..- byłam już na Piotra tak wkurzona i ogólnie poirytowana tą całą zaistniałą sytuacją, że już nie zwracałam uwagi na to co mówię..
- No nie złość się na mnie. Naprawdę robię to dla Ciebie..- powiedział, znowu siadając koło mnie na łóżku.
- Chyba faktycznie to nasze udawanie nie było dobrym pomysłem..- powiedziałam w końcu, przez co zrobiło mi się smutno. Nie myślałam tak naprawdę, ale musiałam to powiedzieć by zobaczyć reakcje Piotra.
- Daj spokój Hana.. Poznaliśmy się w złym czasie. Z resztą nie mógłbym potem spojrzeć Maćkowi w oczy..
- W takim razie wracam do siebie.. Ja nie dam rady tak dłużej..- powiedziałam, wstając z łóżka. Nawet nie patrzyłam w jego stronę. Ten jednak złapał mnie za rękę. Chcąc nie chcąc musiałam spojrzeć w jego obłędne oczy.
Były pociemniałe i jakby pełne żalu, a nawet bólu. Krajało mi się serce, ale musiałam być konsekwentna. W końcu skoro Piotr nie chce spróbować ze mną to nic tu po mnie.. Starałam się wyrwać z jego uścisku ale nadaremnie. Spojrzałam na niego spod byka, lecz ten pociągnął mnie delikatnie do siebie tak, że w jednej chwili leżałam na nim. Od razu poczułam pod sobą jego silne, a zarazem spięte mięśnie..
- No i co Ty robisz ?- zapytałam, podpierając się na łokciach.
- Nie wiem.. Z resztą jak zawsze przy Tobie..- powiedział, odgarniając jednocześnie jeden, niesforny kosmyk z mojego policzka. Było mi wtedy przyjemnie, ale nie chciałam tego pokazywać.. Nagle nieznacznie przybliżył się do mnie, przez co nie mogłam już racjonalnie myśleć.. Oczywiście z początku, delikatnie muskał moje usta. Zaczynał od kącików ust, a nawet szyi.. Już naprawdę nie myślałam o niczym innym. Nawet złość odeszła w niepamięć. Niestety nagle usłyszałam pukanie, a po chwili do naszej sypialni wszedł Ernest..
- Noo widzę, że miłość kwitnie..- zaczął, w ogóle nieskrępowany.
Ja natomiast od razu zrobiłam się cała czerwona. W jednej chwili wstałam z Piotra, a ten tylko uśmiechnął się szeroko pod nosem.
- Nie nauczono Cię pukać ?- zapytał w końcu Piotr, stając obok mnie.
Gdy spojrzałam na niego kątem oka, od razu zobaczyłam szeroki uśmiech, który nie często się zdarzał..
- Rozumiem, że jutro mam się zmyć z domu? Bo już nawet umówiłem się z Miri.
- Że co ?- zapytał ponownie Piotr, tym razem spoglądając pytająco na brata.
- No już nie udawaj. Przecież Hana ma jutro urodziny, więc zapewne będziecie to jakoś świętować. W sumie to chyba już zaczęliście, nie ?- Ernest specjalnie puścił do mnie oczko..- Więc macie wolną chatę. Będę u Miri..- dodał, po czym wyszedł. 
Udałam oczywiście, że nic nie słyszałam o urodzinach. Zła byłam, ponieważ nie chciałam żeby ktokolwiek wiedział. Nigdy nie lubiłam ich obchodzić..
- Czemu mi nie powiedziałaś ?- zapytał w tej samej chwili Piotr.
- Bo nie ma o czym? Z resztą mówiłeś, że jutro masz coś do załatwienia.
- To już nie mam. Mogę to załatwić kiedy indziej, a urodziny obchodzi się tylko raz w roku.
- Nie przypominaj..- chciałam coś jeszcze powiedzieć, lecz rozdzwonił się mój telefon.. 
Była to Miri, więc odebrałam bez chwili zastanowienia. Po dosłownie trzech minutach się rozłączyłam. Byłam bowiem w szoku, ale nie do końca pozytywnym. Nawet nie czekałam, aż zacznie o coś pytać Piotr, tylko sama zaczęłam..
- Chyba mamy awarie.. Maciek jest w moim mieszkaniu.. Ponoć ma jakąś niespodziankę..- powiedziałam niemalże jednym tchem. Widziałam za to jak uśmiech z twarzy Piotra znikł. Spoważniał, ale nic nie powiedział, nic nie skomentował..
- Muszę jechać..- oznajmiłam, po czym wyszłam z pokoju. Nie wiedziałam oczywiście co takiego wymyśle Ernestowi, ale nie martwiłam się tym w tej chwili..
- Dokąd lecisz ?- zapytał, stając u progu kuchni.
- Nagły wypadek..- powiedziałam na odchodne. Czasem się cieszyłam ze swojego zawodu właśnie dla takich sytuacji.. Zamówiłam taksówkę i już po krótkiej chwili byłam pod swoim mieszkaniem. Z daleka zobaczyłam na parkingu samochód Maćka. Jakoś wcale się nie cieszyłam z jego obecności.. Gdy tylko weszłam do domu, od razu go zobaczyłam. Ten nie ukrywał radości na mój widok. Od razu podszedł i mocno zagarnął mnie w swoje ramiona..
- Ale się stęskniłem..- szepnął mi na ucho.. Ja jednak nic nie odpowiedziałam, tylko wymusiłam uśmiech.. 
- Właściwie to co tutaj robisz ?- zapytałam, zerkając na Miri. 
- No musiałem choć na chwilę się z Tobą zobaczyć.. No i mam dla Ciebie małą niespodziankę..- zaczął, po czym klęknął na jedno kolano.. 
Wyciągnął z kieszeni małe, czerwone pudełeczko. Wiedziałam co to znaczy i za wszelką cenę nie chciałam mu odpowiadać.. Jak mogłabym się z nim zaręczyć, skoro codziennie marze o tym by go zdradzić ?.. W dodatku z Piotrem, jego dobrym przyjacielem.. Czułam, że nie wróży to nic dobrego...

No i co teraz ?

KOMMEEENTUUJCIE <3

28 komentarzy:

  1. ONA NIE MOŻE SIĘ ZGODZIĆ :( ! NEXT .

    OdpowiedzUsuń
  2. Matkooo Madziulka *,* hahahaha :D Weź mnie nie wkuuu... wnerwiaj :D Dawaj next z dramatem Maćka :D <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby odrzuciła te oświadczyny! Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pokomplikowalas :D neext dawaj i aktorach *_*

    OdpowiedzUsuń
  5. ale zamieszanie! :D Jakby się nie dało tak normalnie, po ludzku, prosto. :D
    Czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze musi im ktoś przerwać w tej "wyjątkowej chwili" !!!???

    OdpowiedzUsuń
  7. super,super,super :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak możesz kończyć w takim momencie?! :D
    szybko pisz next :D

    OdpowiedzUsuń
  9. nie nooo weź:D niech on spada na drzewo z tym swoim pudełeczkiem:D i nexta wrzucaj szybko:D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie no w takim momęcie ??? błagam Cię dawaj szybko nexta <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Dajesz jak najszybiej next błagam w takim momencie ?

    OdpowiedzUsuń
  12. NIE MOŻE SIĘ ZGODZIĆ !!! :(((

    OdpowiedzUsuń
  13. ale napięcie! kurcze, super, w sumie, że Hana nie przespała się z Piotrem. bo to napięcie, odpychanie, a zarazem przyciąganie jest takie słodkie i nadaje sens temu opowiadaniu. Ale wszystko się tak komplikuje, że chce czytac wiecej, teraz, dużo, szybko! :)

    L.

    OdpowiedzUsuń
  14. co teraz? teraz powinien być kolejny next!
    ja nie wiem, jak ty to robisz, skąd czerpiesz inspirację, ale te opowiadanie tak mi się podoba, że mogłabym czytać i czytać ...
    mam nadzieję, że znajdziesz czas, aby dodać jak najszybciej kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  15. W takim momencie, myślałam że prześpi się z Piotrem... Ona ma z Piotrem <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Awwww superr !!
    Po co Ernest tam wlazł !! Do tej sypialni !! ;oo
    Hana, nie może się zgodzić na te oswiadczyny od Maćka !! Nieee ;** błagam.

    OdpowiedzUsuń
  17. ona nie moze się na to zgodzic , dawaj szybciutko nexta , bo nie wytrzymam i rozzwalę ekran :D :) swietnie jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. o niee, teraz sobie tak mysle, że mozesz niestety zrobic tak, że Hana pomysli, że ejsli wyjdzie za Macka to będą mogli zaadoptowac tego Maksa .. Oniee!! nie rob tak!

    OdpowiedzUsuń
  19. Tylko nie mow ze sie zgodzi bo ja tego nie przezyje ! Z reszta jak ona codziennie mysli o zdradzie i kocha Piotra to to by bylo bez sensu gdyby sie zgodzila

    OdpowiedzUsuń
  20. szybko dawaj nexta bo nie wytrzymam :D kurcze ona nie może się zgodzić :D nie może

    OdpowiedzUsuń
  21. Next, bo nie wytrzymam normalnie ! :D Coś Ty tam nawymyślała :D

    OdpowiedzUsuń
  22. nareszcie się doczekałam :)
    I jak zwykle cudo czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  23. MUSI BYĆ Z PIOTREM ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. nie pisz o aktorach tylko to! ewentualnie oba! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super, dasz dziś aktorów i jakiś hot?

    OdpowiedzUsuń
  26. szalejesz, ona ma być z Piotrem!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Prosze,w takim momencie ?! :* Ona nie moze sie zgodzic! Tylko z Piotrem bedzie szczesliwa !!! Maciek niech spada :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że każde słowo ;)